niedziela, 26 października 2014

W zgodzie z naturą


Koncerny na każdym kroku namawiają nas do zakupu "bio" czy "eco" kosmetyków. Chwalą się produktami "wolnymi od parabenów". Czy wiemy co to tak na prawdę są parabeny i, czy na pewno nam szkodzą ? 



Parabeny to estry kwasu p - hydroksybenzoesowego. Jest to grupa związków chemicznych powszechnie stosowana jako konserwant w lekach i kosmetykach. Mają działanie antybakteryjne. Według najnowszych badań SCCS - Scientific Committee on Consumer Safety (Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów)  z 2011 roku, najważniejszy w stosowaniu jest związek siły oddziaływania propylo- i butyloparabenu na układ hormonalny. Uznano, że związki te są bezpieczne jednak w dużo niższym, niż dotychczas uważano, stężeniu 0,19 % a nie 0,4 %. Dyskusje na temat bezpieczeństwa tych związków wywołały badania, które wykazały zawartość parabenów w tkance raka piersi. Podejrzewa się, że ma to związek ze stosowaniem antyprespirantów, które mają w swoim składzie parabeny. Obawy dotyczą również związku z innymi nowotworami hormonozależnymi, ponieważ niektóre z parabenów wykazują działanie estrogenne. Nie mamy więc pewności, czy nawet te minimalne ilości parabenów nie są dla nas szkodliwe. 


Dzięki firmie Zepter, która udostępniła mi próbki swoich kosmetyków z serii Swiss Nature Baby, zgłębiłam temat i bardziej odpowiedzialnie podejdę do wyboru kosmetyków dla naszej rodziny. 


Kosmetyki Swiss Nature Baby nie zawierają parabenów, fenoksyetanolu, silikonu ani związków petrochemicznych. Produkowane są w Szwajcarii. Posiadają certyfikat ECCOCERT Greenlife i są przeznaczone również dla alergików.
Nie tylko sam kosmetyk jest ekologiczny, ale również opakowanie, które wykonane jest z papieru nadającego się do recyklingu i tuszu roślinnego.

Do testów dostaliśmy olejek do masażu, krem do twarzy i ciała, mleczko oczyszczające, szampon oraz piankę do kąpieli. 

Olejek urzekł mnie konsystencją oraz delikatnym zapachem zielonej herbaty. Nie pozostawia tłustej powłoki na dłoniach a skóra jest przyjemnie nawilżona. 

Krem o lekko cytrusowym zapachu bardzo natłuszcza. Doskonale ochroni skórę dziecka przed mrozem.

Pianka do kąpieli oraz szampon mają dość rzadką konsystencję, rumiankowy zapach, delikatnie się pienią. Świetnie nawilżają i nie drażnią oczu.

Kosmetyki przetestowałyśmy wraz ze szwagierką na sobie by sprawdzić efekt na trudniejszej skórze niż idealnie gładka skóra niemowlęcia. Efekt bardzo nas zadowolił i znacznie wpłynie na nasz wybór kosmetyków w przyszłości.

A czy Wy zwracacie uwagę na skład kosmetyków ? Wybieracie te ekologiczne z certyfikatem czy jest Wam to obojętne ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie komentarze są moderowane.