piątek, 1 sierpnia 2014

Jak urodzić i nie zbankrutować?


Ilość rzeczy na liście wyprawkowej nie ma zazwyczaj końca. Potrzebne jest wszystko. Najlepiej jeszcze z fajnym design ale w nieprzesadnej cenie…. Po prawie 8 miesiącach bycia mamą opowiem Wam co u nas było koniecznością i świetnie się sprawdza ale i o tym co okazało się kompletną klapą.




         MUST HAVE

1.       Huśtawka


W naszym przypadku była to huśtawka , inni mogą wybrać bujak. Zależy co woli Wasze dziecko. I to naprawdę ma znaczenie co ONO woli. Pojechaliśmy do sklepu włożyliśmy ją po kolei w kilka różnych huśtawek, bujaczków i czekaliśmy na efekt. Tośka nadal w niej zasypia.
Na początku przygody z marchewką i ziemniaczkiem idealnie zastępuje krzesełko, które musi poczekać do czasu gdy maluch zacznie siedzieć.

2.       Kosz Mojżesza


Tak, Tośka też miała od początku spać w swoim pokoju. I tak, zdarzało się że spała z nami w łóżku.  Jeśli nie chcesz co 5 minut ( nikomu tego nie życzę) wstawać z łóżka kup kosz Mojżesza. Wystarczy do około końca 4 miesiąca. Stawiasz obok łóżka i nadal z Mężem możecie czuć się jak para – nie tylko jak rodzice.

3.       Butelki


Nie ważne jak bardzo chcesz karmić piersią. Kup butelki. Jak nie przydadzą się od razu to będą na później.

4.       Ochraniacz do łóżeczka

zdj. La Millou

Coś czego my nie mamy. I mieć chwilowo nie będziemy. Kształt łóżeczka Tośki jest do D ale o tym potem. Antosia jest wędrowniczką, zwłaszcza w trakcie snu i niejednokrotnie uderzyła główką o szczebelki i nie tylko. Poza tym jest to miły gadżet, który może mieć świetny design.

5.       Torba przewijak.

zdj. PIK Stuff Design

Torby do wózków zazwyczaj.... są brzydkie i nie mają takich super zdolności jak to opisuje producent. My naszą miałyśmy z PIK Stuff Design ale wiem, że pojawia się ich co raz więcej na rynku. Zmieści wszystkie podręczne rzeczy a w miejscu publicznym,  kulturalnie możesz przewinąć malucha.

DON`T BUY

1.       Łóżeczko z zabudowanymi, okrągłymi bokami. 

zdj. Meble VOX

Urzekł nas design, materac można włożyć zwykły (nie tylko ten spersonalizowany z zaokrąglonymi bokami w super cenie, jedyne 299 zł) więc nie dajcie się nabrać ;) Kit ponieważ ani nie zamontujesz ochraniacza (chyba, że uszyjesz wielki pokrowiec na łóżeczko ale to się mija z celem) ani nie wyciągniesz szczebelków kiedy dziecko będzie miało ochotę samodzielnie już z tego łóżeczka wyjść. Innych zastrzeżeń brak. Teraz będąc mądrzejsza wybrałabym zwykłe drewniane łóżeczko.

2.       Spray do pępka.

Nazwy nie będę wymieniać wszyscy dobrze znacie ;) Zamiast tego polecam dermatol - tańszy i skuteczniejszy. Magiczny żółty proszek. Działa cuda !

3.  Wanienka
Użyliśmy jej tylko raz. Nigdy więcej. Tośka od początku kąpała się z nami i kiedy pierwszy raz spróbowaliśmy kąpieli w wanience był tylko płacz i krzyk. Kąpiel z dzieckiem to przyjemność. Można się przytulać, bawić. Inna sprawa, że wanienka zagraca przestrzeń. Pewnie myślicie teraz, że oszalałam ale wanienkom mówię NIE ! Da się bez niej żyć.

4.  Rękawiczki / łapki
Dzieci poznają świat przez dotyk. Nie widzą barw i kształtów tak dokładnie jak my. Dlaczego mielibyśmy zabierać im tę przyjemność poznawania świata ? 

A co według Was i dla Was jest HITEM i KITEM
Ps. nie mogę obiecać, że lista nie zostanie edytowana kiedy coś jeszcze przyjdzie mi do głowy.